JerzyNowosad.org zadebiutował w „Karuzeli” 2/242 styczeń 1967 więcej...

Kategoria Humoreski

Opublikowano
15.11.1973

Kategoria
Humoreski

Kandydat

Ktoś cicho zastukał do drzwi.
- Wejść – warknął zarządca dworu.
W progu ukazał się kamerdyner.
- Ekscelencjo, przybył kandydat na błazna. Oczekuje za drzwiami.
- Śmieszny?
- Nie bardzo.
- Wprowadź go!
Do pokoju wsunął się czlowieczek o okrągłych oczkach. Skłonił się nisko i znieruchomiał w oczekiwaniu na początek rozmowy. Zarządca zlustrował go obojętnym wzrokiem.
- Gdzieś dotąd […]


Opublikowano
15.07.1973

Kategoria
Humoreski

Alechmik

Marszałek dworu po trzykroć stuknął laską i zaanonsował tubalnie:
- Alchemik waszej wysokości!
Do tronu zbliżył się człowiek rosły, o twarzy szlachetnej i pięknych rysach. Książę obrzucił przybyłego znudzonym wzrokiem i rzekł:
- Już sześć lat jesz mój chleb, pijesz moje wino i straże moje twych komnat pilnują. Od lat sześciu skarbnik wypłaca ci dukaty i […]


Opublikowano
15.05.1973

Kategoria
Humoreski

Bitwa nad Allelują

Bitwa nad niewielką rzeczką Allelują nie przeszła do historii. Za to kronikarze obu walczących stron zdrowo oberwali po pyskach, które , nawiasem mówiąc, nie były doskonałymi egzemplarzami męskiej urody.
Myliłby się jednak ten, kto by przypuszczał, że lanie, jakie im zgotowano było dziełem żołnierzy wojsk przeciwnika. Zgoła inaczej rzecz się miała a i tak powinni oni […]


Opublikowano
30.04.1973

Kategoria
Humoreski

Następca tronu

O północy zaczęły bić dzwony. Ryknęły ustawione na podmiejskich wzgórzach spiże. Podpalono wypełnione smołą beczki. Straż miejska biła w bębny, karczmarze wytaczali antały piwa przed zajazdy i nawet dziewki były tańsze niż zazwyczaj. Na zamkowym podworcu służba stoły stawiała, wypełniając je wszelakim jadłem i napitkiem. Przypadkowym przechodniom podawano puchary pełne przednich nalewek, by toast za […]


Opublikowano
30.03.1973

Kategoria
Humoreski

Wieprz

Kniaź wyciągnął się na rozłożystej łożnicy i z lubością powiódł wzrokiem po ścianach obwieszonych niedźwiedzimi skórami i wszelakiego rodzaju bronią. Dzień zapowiadał świetne polowanko. Przymknął tedy oczy i rozmarzył się. Nagle drgnął; gdzieś z głębi alkowy dobiegło jego uszu chrząknięcie. Oczy kniazia zrobiły się okrągłe niczym talary, które bito w jego mennicy; na puszystym […]


← Before

Nie przegap żadnego opowiadania - prenumeruj RSS