Następca tronu
O północy zaczęły bić dzwony. Ryknęły ustawione na podmiejskich wzgórzach spiże. Podpalono wypełnione smołą beczki. Straż miejska biła w bębny, karczmarze wytaczali antały piwa przed zajazdy i nawet dziewki były tańsze niż zazwyczaj. Na zamkowym podworcu służba stoły stawiała, wypełniając je wszelakim jadłem i napitkiem. Przypadkowym przechodniom podawano puchary pełne przednich nalewek, by toast za […]
