Twarzą w twarz
To był ułamek sekundy. Zatrzymałem się nagle w jakimś podświadomym odruchu i w tej samej chwili uświadomiłem sobie, że to był ON – mój wróg numer jeden. Na jego twarzy błąkał się ten bezczelny, wyzywający uśmieszek, jakim obdarowywać zwykł ludzi, których nie znosił.
Jeszcze w przedszkolu, kiedy ślepe fatum rzuciło nas razem do grupy starszaków, on […]
