Bunt
Marszałek polny nachylił się do ucha pierwszego lorda admiralicji.
- Między nami mówiąc, ekscelencjo, człowiek postawiony u steru rządów w naszej prowincji to skończony bałwan. Kiedy pół roku temu robił przegląd gwardii, nie umiał odróżnić armaty od haubicy, a wachmistrza od rotmistrza.
Pierwszy minister zachichotał zjadliwie, włączając się do rozmowy.
- He! He! Proszę panów, pamiętam […]
