Awantura w piekle
To, że wzięto mnie do piekła wcale mnie nie zdziwiło, bo nie prowadziłem życia pustelniczego ani bogobojnego. Przyznać trzeba, że zajęli się mną grzecznie, bez ociągania i uprzejmie. Podszedł do mnie taki facet z rogami, ukłonił się i przeprosiwszy za fatygę zmierzył mnie miarką krawiecką. Kiedy skończył, ukłonił się jeszcze raz i krzyknął w długi […]
