Jak ukatrupić pomysł literacki
Wpadłem ostatnio w okropne tarapaty. Otóż szukając któregoś dnia spinek do mankietów, z przerażeniem spostrzegłem, że w jednej z szuflad zaczęły się lęgnąć pomysły. Gdyby to były zwyczajne pomysły, nie byłoby to takie straszne. Ale to były pomysły pisarskie.
Nalęgło się tego paskudztwa sporo i co jeden to inny. Jeden jakiś zezowaty, drugi wypełniony głębią psychologiczną, […]
